Auto na akumulator dla syna

 

Mój syn był bardzo żywym i bystrym dzieckiem. Gdy miał półtora roku, nauczył się włączać telewizor i bardzo ciągnęło go w stronę motoryzacji. Wiedziałam, że trzeba pielęgnować jego pasje, ponieważ bardzo ważne jest to, czym dziecko interesuje się od najmłodszych lat. To takie zainteresowania, nie wynikające z niczyjego wpływu. Jednak z motoryzacją akurat należało się wstrzymać.

Elektryczny samochodzik zabawka

popularne samochody na akumulatorMąż uznał, że może jakoś damy radę rozwinąć pasję syna, bez niebezpiecznych rozwiązań. Dlatego postanowiliśmy kupić mu auto do zabawy. Obecnie popularne samochody na akumulator są bardzo modne i można je dostać praktycznie w każdym dużym sklepie. Akurat zbliżały się święta, tak więc była okazja, żeby nabyć prezent dla syna. Auta elektryczne były bezpieczne, jednak rodzic powinien cały czas mieć zabawę pod kontrolą. Mąż żałował, że takich zabawek nie było za czasów jego dzieciństwa. Faktycznie, kilkadziesiąt lat temu można było liczyć jedynie na jakieś plastikowe auta na kółkach średniej jakości. Znaleźliśmy auto idealne, ponieważ odwzorowywało ono znany samochód wyścigowy. Chciałam, żeby był w jakimś klasycznym kolorze i na szczęście mąż nie sprawiał oporów przy wyborze kolorystyki. Auto wyglądało prawie identycznie jak prawdziwy model. Jakość wykonania była bardzo porządna. Wiedziałam, że moje dziecko będzie dobrze się w nim bawić. Był tylko mały problem, bo jak takie duże auto zmieścić pod choinką? Nie wiedziałam, jak z tego wybrnąć. Syn od razu chciałby zobaczyć, co to jest. Dlatego wpadliśmy na pomysł z wynajęciem Mikołaja, który zapuka do drzwi i przyniesie na saniach samochodzik. Takie rozwiązanie wydało nam się najkorzystniejsze. Po pierwszej gwiazdce, rozpoczęliśmy kolację i przybył do nas Mikołaj. Syn jak zobaczył samochód, to zaczął tak się cieszyć, że nie można go było uspokoić.

Syn uwielbiał swoje nowe auto i kiedy tylko miał możliwość, to na nim jeździł. Zabieraliśmy go do sklepu, na spacery i zawsze musiał mieć autko ze sobą. Musieliśmy tylko pamiętać, żeby regularnie je ładować, ponieważ bateria działała kilkanaście godzin i później trzeba było już podłączać sprzęt. Jednak i tak długo wytrzymywała. Auto było też bardzo wytrzymałe i nie powstawały nawet małe zarysowania po  obijaniu karoserii od dzikiej jazdy.